Druga wycieczka poza Kraków – ktoś mógłby zapytać, czy na pewno jesteśmy jeszcze w seminarium…
Wędrówka przez południe Polski była prawdziwą drogą piękna, historii i wiary. Każde miejsce niosło ze sobą własną opowieść – od miejskiego życia Tarnowa po wyjątkową ludową tradycję Zalipia. Te przystanki uczyły nas dostrzegać, że Boga można odnaleźć na wiele sposobów – w architekturze, kulturze, a także w ciszy wiejskiego krajobrazu.
Dnia 2 października wyruszyliśmy na zwiedzanie trzech miejscowości, z których pierwszym przystankiem był Tarnów. Tam serdecznie przyjął nas i bardzo smacznie ugościł ksiądz superior Arkadiusz. Z Tarnowa zapamiętaliśmy długą drogę pod górę, słoneczny spacer po Starym Mieście oraz wizytę w katedrze. Spotkaliśmy tam księdza proboszcza, który opowiedział nam historię krzyża znajdującego się na zewnątrz katedry – miejsca, które odegrało ważną rolę w początkach nawrócenia żydowskiego pisarza Romana Brandstaettera.
Zalipie – miejsce, które przeniosło nas w zupełnie inny świat: pełen kolorów, ciszy, przyrody, rodzinnych chałup, wyjątkowej atmosfery, czystości, piękna i surowej potęgi natury. Tego nie da się oddać na zdjęciach.
Ostatnim punktem naszej wycieczki był Odporyszów, gdzie ksiądz proboszcz czekał na nas z pysznym obiadem.
I tu rodzi się pytanie: czy czas wycieczek kiedyś się skończy? Przecież nowicjat kojarzy się z zamknięciem i milczeniem, prawda? A jednak jest on przede wszystkim czasem nawracania ku otwartości i życia razem. Tak – to właśnie nasze powołanie.










